1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30
Łamańce rąk jego rozrywały niebo na sztuki a w szczelinach twarz zwiędła i zmętniała zdawała się z dnia na dzień ojciec łączył się z tym instrumentem długą kiszką gumową